niedziela, 4 października 2015

Rozdzial II Część III "Doba z Mordercą"

Brzydzę się siebie

 Położył się na mnie. Ściągnął koszule, a ręce przywiązał mi do oparcia łóżka. Rozebrał mnie do reszty. Chciałam krzyknąć, ale wyciągnął z kieszeni scyzoryk i docisnął mi do gardła. Rozpiął spodnie i zaczął sie mną bawić. Czułam się jak szmata. A on?  On się śmiał. Dla niego była to zabawa a dla mnie koszmar. Dotykał mnie. Miałam dość. Tak robił to... Po wszystkim, byłam tak zmęczona, że zasnęłam. Ubrał mnie ale za stanik wsadził mi kartkę " Świetnie się bawiłem. Musimy to powtórzyć." Rozpłakałam się. Nie jestem już dziewicą. 
- Mia, chodź na śniadanie. - Usłyszałam głos mamy. 
Wzięłam prysznic, zjadłam śniadanie i poszłam do szkoły. Nie zamierzałam dzisiaj z nikim rozmawiać. Nawet z Polly. Chodziło mi po głowie tylko jedno pytanie - dlaczego ja?
- Mia, nie gadasz dzisiaj z nikim. Co jest? - zaczepiła mnie Polly.
- Nic. Nie mam ochoty z nikim gadać.
- Co cię ugryzło? Okres masz, czy co?
- Nieważne! - Krzyknęłam i poszłam w swoją stronę. Weszłam do klasy. Chciałam być sama, ale oczywiście nie mogłam. Musiał tam być. 
- Hej, mała. Czytałaś?
- Odwal się! 
- Uuu, jaka niemiła.
- WON! Mam cię serdecznie dość. Wykorzystałeś mnie i jeszcze masz czelność do mnie przychodzić?! 
- Jak już pisałem, musimy to powtórzyć. Jutro. 
- Nie! Zniknij z mojego życia! 
- Ha, chciałabyś. Młoda powiem ci jedno, pociągasz mnie. - powiedział obejmując mnie.
- Won! Zboczeńcu! Mam cię dość! Idź precz!
- Jesteś taka słodka kiedy się wkurzasz. Jutro gdziekolwiek będziesz ja cię znajdę. Zabawimy się znów.
 Jak będę chodzić z Polly to się odemnie oczepi, a w domu będę się kręcić wokół rodziców. Jednak mam pecha. Rodzice mają rocznicę więc idą na romantyczną kolację, a Polly jedzie do kuzynów. Dlaczego los tak mnie nienawidzi?

3 komentarze:

  1. Wiesz co kochana następna część może być o tym że jest centrum albo nie wiem gdzieś w miejscu publicznym

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co następna część może być o tym jak ona jest w jakimś centrum handlowym lub jakimś miejscu publicznym. Będzie trudniej ją znaleść

    OdpowiedzUsuń