Tytuł
Strzała Morgulu to zatruta strzała. Jej jad wnika do krwi i po jakiś trzech dniach się umiera. Noga bolała tak cholernie, że gdziekolwiek chciałam iść to albo na koniu, albo Legolas mnie niósł. Czułam się jak koza ofiarna. Na całe szczęście dotarliśmy do jakieś wioski, a tam wiedzieli jak to wyleczyć. No więc Stanęliśmy przed Czarną Bramą. Frodo z Samem i Gandalfem użyli tajnego przejścia. My mieliśmy robić za dywersję, więc zwołaliśmy Orków na zewnątrz. Była nas garstka, a ich ponad
10tys. Ruszyliśmy do walki. Orkowie padali trupem. Nie dałam się zaskoczyć żadnemu z nich. Ale coś pochwyciło mnie i porwało do góry. Był to Nazgól, ale nie na swoim demonicznym koniu. Siedział na smoku, który trzymał mnie i nie puszczał. Zabrał mnie do jakiejś wieży. Tam stanęłam przed obliczem samego Saurona.
10tys. Ruszyliśmy do walki. Orkowie padali trupem. Nie dałam się zaskoczyć żadnemu z nich. Ale coś pochwyciło mnie i porwało do góry. Był to Nazgól, ale nie na swoim demonicznym koniu. Siedział na smoku, który trzymał mnie i nie puszczał. Zabrał mnie do jakiejś wieży. Tam stanęłam przed obliczem samego Saurona.
- Myślałam, że jesteś Okiem. Tym otoczonym płomieniami.
- Byłem, ale się narodziłem od nowa. - podszedł do mnie i spojrzał na mnie z góry. - Jesteś Tina, prawda?
- A co cię to?
- A gdzie Elfik co? Zgubił się po drodze?
- Niszczy twoją armię, wiesz. LEGOLAS! - wrzasnęłam na tyle głośno, że nawet mój ojciec w Kanadzie by to usłyszał.
- Cicho! - wrzasnął i rozciął mój policzek.
- Co boisz się śmierci? Wiesz, że pierścień zostanie zniszczony?
- O czym ty mówisz. Przecież zawsze mam go przy sob... - zaczął przeszukiwać swoje kieszenie. - zaraz jeżeli ja go nie mam to znaczy... - nie dokończył, albowiem wieża zaczęła się walić. Gdy wygrzebaliśmy się z gruzów stałam jak wryta, bo trzymał nóż przy moim gardle. A w oddali widziałam Legolasa.
- Legolas!!! - krzyknęłam, a on zaczął biec w moim kierunku.
- Sauron?! To ty do cholery żyjesz?! JAK?!
- A tak i jak widać zależy ci na niej co?
- Zostaw ją!
- Może wymiana? Dacie mi Froda, a ja dam wam tą małą?
- Nie! Puść ją! - mówiąc to Aragorn chwycił miecz. Zabił Saurona, a ja wpadłam w objęcia Legolasa.
Gdy wróciliśmy do Minas Thirit, Gandalf otworzył dla mnie portal. Tylko, że nie wiedziałam czy chcę wracać...
- Nie musisz... - nalegał Legolas.
- Wiem. I dlatego...
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.Przytrzymam was xD
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
...Zostanę. Kocham cię. Rodzice jakoś to zrozumieją.
Zostałam z Legolasem, a jednocześnie Królową Mrocznej Puszczy. Jego ojciec jakoś mnie tolerował. Żyliśmy długo i szczęśliwie...
- A tak i jak widać zależy ci na niej co?
- Zostaw ją!
- Może wymiana? Dacie mi Froda, a ja dam wam tą małą?
- Nie! Puść ją! - mówiąc to Aragorn chwycił miecz. Zabił Saurona, a ja wpadłam w objęcia Legolasa.
Gdy wróciliśmy do Minas Thirit, Gandalf otworzył dla mnie portal. Tylko, że nie wiedziałam czy chcę wracać...
- Nie musisz... - nalegał Legolas.
- Wiem. I dlatego...
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.Przytrzymam was xD
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
...Zostanę. Kocham cię. Rodzice jakoś to zrozumieją.
Zostałam z Legolasem, a jednocześnie Królową Mrocznej Puszczy. Jego ojciec jakoś mnie tolerował. Żyliśmy długo i szczęśliwie...
KONIEC



















