sobota, 3 października 2015

Rozdział II Część I "Doba z Mordercą"

Prześladowca
  Byłam tak przestraszona, że bałam się iść do szkoły, więc tata mnie podrzucił. Po lekcjach chciałam jak najszybciej wrócić z tatą do domu, ale napisał mi w SMS'ie "Sorry, kotku nie mogę cię odebrać, wróć z Polly." Taki tłum był w szatni, że musiałam poczekać aż wszyscy wyjdą. Zostałam sama. Nasłuchiwałam każdego szmeru... Bałam się. Usłyszałam kroki... nie, nie, nie! On mnie dopada nawet w szkole. 
- Stęskniłem się za tobą, wiesz? - powiedział z swoim koszmarnym uśmiechem.
- Cz...czego t...ty ode mnie ch...chcesz?! - odjąkałam.
- Ja? A jak myślisz? - Podchodził coraz bliżej, a ja się oddalałam, aż doszłam do końca korytarza i oparłam się o ścianę. On stał centymetr ode mnie.
- M...mojej śmierci? - wykrztusiłam.
- Ależ skąd. Ja się chcę tylko zabawić. - Spojrzał mi w oczy pełne strachu i znów się uśmiechnął.
W pewnym momencie docisnął mnie do szafki.
- To co? Pobawimy się?
- N..niby w c...co?
- Powiem ci ale nie tu. Chodź.  - I poszliśmy, myślałam o okazji ucieczki, ale trzymał mnie tak mocno za rękę, że to by było nie możliwe. Byliśmy w pokoju w hotelu, oczywiście stało tam drewniane krzesło...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz