Wpadka
Od rana miałam dziwny ból brzucha. Myślałam, że to okres, ale się spóźnił już 3 dni temu. Zapytałam mamę, a ona przyniosła mi to czego się najbardziej obawiałam - test, test ciążowy.
Wyszedł...
... Pozytywnie. I co ja mam teraz zrobić.
- Z kim? - pierwsze pytanie mamy.
- Z kolegą.
- Rozczarowałam się na tobie. Naprawdę. Jeszcze raz. Z kim?
W tym momencie, zabrałam się i zaczęłam biec. Dotarłam nad jezioro. Usłyszał mnie.
- Czemu płaczesz ?
- Jestem... JESTEM W CIĄŻY! - Spojrzał na mnie jak na ducha.
- Z...ze mną???
- Tak.
- Po wczorajszym?
- Na pewno nie. Po tamtym.
- O ku*wa. Co z tym zrobisz?
- Musze uciec, bo matka mi nie da żyć. Wymknę się do pokoju napiszę, wezmę najpotrzebniejsze rzeczy i ucieknę... z tobą. - wziął mnie na ręce i zaczął krążyć ze szczęścia.
- Kocham cię wiesz?
- Ja ciebie też.
Usłyszeliśmy krzyki w tym domku. Weszłam, a tam trzech bandziorów dobierało się do Polly. Wparowałam tam.
- Jeff daj mi scyzoryk! - nie wierzyłam, że to powiedziałam, ale nie myślałam, działałam.
Zaczęłam dźgać jednego, Jeff drugiego i trzeciego, a ja oberwałam w brzuch...
Bardzo przepraszam, że takie krótkie, ale miałam mało czasu =( Nie gniewajcie sie.
OdpowiedzUsuńA tak propo: POBILIŚCIE REKORD WCHODZENIA NA MJ BLOGA: NAJ BYL 60 A TERAZ JEST 63 TYLKO CZEKAC AZ DOBIJECIE DO 70 XD